Wizyta naszego australijskiego oddziału to dobry powód, żeby w końcu zebrać (prawie!) wszystkich w jednym miejscu, pogadać i pożartować, jak za starych dobry lat... Maciek oczywiście nie mógł oprzeć się pokusie podłubania przy nowym projekcie przygotowywanym w naszym krakowskim garażu. Kilka ujęć z tamtego wieczoru znajdziecie poniżej.
Zdjęcia: Michał Czeluśniak