Już dawno natknęliśmy się na miejscówkę, która idealnie nadawała się na pokazanie wszystkich walorów naszego ostatniego projektu. Gdy już wszyscy dotarliśmy na miejsce okazało się, że tak naprawdę, kozackie miejsce znajduje się kilka metrów obok. Dawne, rozwalone składowisko cementu pasowało nam jeszcze bardziej do stylu Kawasaki. Nasz dobry przyjaciel Michał zrobił kawał dobrej roboty! Tylko popatrzcie na te zdjęcia, czyż nie są dziełem sztuki? No jasne, że są! A to wszystko dzięki, talentowi jednego z Ventusowych ziomeczków - motor Tomka, w obiektywie jedynego w swoim rodzaju fotografa - Michała Miśka Adamczaka - to prawdziwe dzieło sztuki! Wielkie dzięki za sesje bratku! Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tym projekcie – odwiedzajcie naszą galerię motocykli.